Aktualności

02.03.2020

Kościół stacyjny św. Kazimierza: Jezus przygarnia nas takimi jakimi jesteśmy


Wszyscy potrzebujemy nawrócenia i uzdrowienia. Pan Jezus przygarnia nas takich, jakimi jesteśmy. Z podobnym miłosierdziem powinniśmy i my patrzeć na naszych braci - mówił o. Rufin Maryjka OFM w stacyjnym kościele Franciszkanów – Reformatów pw. św. Kazimierza w Krakowie.

W sobotę 29 lutego br. Mszy św. o godz. 16.15 przewodniczył Minister Prowincjalny Prowincji Matki Bożej Anielskiej Zakonu Braci Mniejszych o. Jacek Koman OFM, koncelebrowali: Wikariusz Prowincji o. Rufin Maryjka OFM, kustosz Sanktuarium i gwardian miejscowej Wspólnoty o. Mariusz Uniżycki OFM, definitor i wicerektor WSD o. Grzegorz Chomiuk OFM, ojciec duchowny WSD o. Norbert Cebula OFM i o. Ludwik Kurowski OFM.

Na początku homilii o. Rufin Maryjka OFM przybliżył historię oraz istotę tradycji nawiedzania kościołów stacyjnych. Narodziła się ona w pierwszych wiekach chrześcijaństwa w Rzymie, gdzie wierni pod przewodnictwem biskupa gromadzili się codziennie w kościołach związanych z męczennikami, w których uroczyście wystawiano relikwie. O. Rufin przypomniał, że w krakowskim kościele Franciszkanów – Reformatów znajdują się relikwie patrona świątyni – św. Kazimierza Królewicza.

Nawiązał do książki „Rzymskie pasje. Kościoły stacyjne Wiecznego Miasta”, który jest przewodnikiem po kościołach stacyjnych w Rzymie. Autorka książki, Hanna Suchocka od 2004 roku przez 9 lat w ciągu każdego Wielkiego Postu pielgrzymowała do wyznaczonego na dany dzień przez wielowiekową tradycję kościoła. – Kościoły stacyjne to kościoły, w których odprawia się stacje. Chodzi o miejsce, gdzie gromadzą się wierni, zatrzymują się, niepomni na zwykłe, codzienne zabieganie. Towarzyszy temu modlitwa i refleksja – powiedział o. Rufin. Zauważył, że w dniu dzisiejszym rzymskim kościołem stacyjnym jest bazylika św. Augustyna, a krakowskim – kościół pw. św. Kazimierza, którego historię krótko przypomniał.

O. Rufin Maryjka nawiązał do Słowa Bożego. – Dobra Nowina, która wyzwala, to oczekiwanie Pana Jezusa na nawrócenie się każdego z nas. To uzdrawiające przesłanie, które wskazuje, że mamy w prawdzie rozpoznać w sobie grzeszników i zostawiając wszystko, tę naszą „komorę celną”, jak Lewi z dzisiejszej Ewangelii, wstać i pójść za Nim jako naszym Zbawicielem. Musimy uznać, że jesteśmy chorzy i pójść do Niego jako do naszego lekarza – powiedział. Zauważył, że trwanie w samozadowoleniu oddala bezpowrotnie od Jezusa. Chrystus nie oczekuje doskonałości, powołuje ludzi na swych uczniów mimo ich ułomności. Człowiek musi pozostawać w złączeniu ze Zbawicielem, ufać Bożemu miłosierdziu i trwać w pokorze. – Do nawrócenia w miłości i pokorze jesteśmy wezwani wszyscy w okresie Wielkiego Postu. Wszyscy potrzebujemy nawrócenia i uzdrowienia. Pan Jezus przygarnia nas takich, jakimi jesteśmy. Z podobnym miłosierdziem powinniśmy i my patrzeć na naszych braci– zakończył o. Rufin.

Po Mszy św. w kościele odprawiono jeszcze nabożeństwo Drogi Krzyżowej. O. Mariusz Uniżycki OFM, gwardian klasztoru i kustosz Sanktuarium św. Kazimierza Jagiellończyka, królewicza, podziękował wszystkim za przybycie i wspólną modlitwę oraz zaprosił na sumę odpustową 4 marca o godz. 16.15 – w uroczystość Patrona świątyni.

za: https://diecezja.pl/aktualnosci/kosciol-stacyjny-sw-kazimierza-jezus-przygarnia-nas-takimi-jakimi-jestesmy/

homilia w wersji dźwiękowej na: https://soundcloud.com/user-159078281/homilia-4-kosciol-stacyjny-o-rufin-maryjka-ofm-29022020-r

 

Sobota po Popielcu 2020 r. – homilia o. Rufina Maryjki OFM (Łk 5, 27-32)

Kościół stacyjny św. Kazimierza Królewicza w Krakowie

 

Niech Pan obdarzy was Pokojem!

Poproszono mnie, abym wyjaśnił historię oraz istotę tradycji nawiedzania tzw. kościołów stacyjnych w okresie Wielkiego Postu.

W Krakowie już po raz czwarty wierni pielgrzymują w okresie Wielkiego Postu do kościołów stacyjnych. Jak podkreśla biuro prasowe krakowskiej kurii, świątynie zostały wybrane na podstawie analogii do rzymskich pierwowzorów.

Przez cały Wielki Post (z wyłączeniem niedziel i Wielkiego Tygodnia), Msze św. sprawowane są przez biskupów w różnych kościołach Krakowa. Podobny zwyczaj praktykowany jest w kilku innych miastach Polski, m.in. Warszawie, Łodzi czy Poznaniu.

Tradycja kościołów stacyjnych narodziła się w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, kiedy w Rzymie podczas Wielkiego Postu wierni pod przewodnictwem papieża gromadzili się każdego dnia w innym kościele, związanym z kultem męczenników. Pierwszym rzymskim kościołem stacyjnym, wybranym przez Grzegorza Wielkiego (papież: 590-604), jest bazylika św. Sabiny na Awentynie. Każdego roku właśnie tam papież odprawia Eucharystię w Środę Popielcową.

Tradycję tę opisuje najlepiej: wydana w 2013 r. książka Rzymskie Pasje, Kościoły Stacyjne Wiecznego Miasta. Jest to ilustrowany zdjęciami przewodnik duchowy i historyczny oraz diariusz aktualnego pielgrzymowania po kościołach stacyjnych Rzymu, napisany przez b. panią premier H. Suchocką, w latach 2001 – 2013: ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej. Od roku 2004 przez 9 lat autorka corocznie, w ciągu każdego Wielkiego Postu, pielgrzymowała na Mszę św. na 7:00 rano do wyznaczonego na dany dzień przez wielowiekową tradycję rzymską kościoła stacyjnego. Odbywała owe codzienne wędrówki z kapłanami i klerykami Papieskiego Kolegium Północnoamerykańskiego z Rzymu, które to Kolegium od lat 60-tych XX wieku jest inspiratorem w ten sposób przywróconej starożytnej tradycji rzymskiej.

Kluczowe jest tu pojęcie, termin: Stacja (statio)- rozumiemy go lepiej odnosząc się do doświadczenia odprawiania Drogi Krzyżowej. Słownik łaciński tłumaczy to przez określenia: zatrzymanie się, miejsce na postój, miejsce zebrań chrześcijan, post.  „Kościoły Stacyjne to kościoły, w których odprawia się stacje, a więc chodzi o miejsce, gdzie gromadzą się wierni i w swoisty sposób zatrzymują się, niepomni na zwykłe, codzienne zabieganie; towarzyszy temu refleksja i modlitwa. Nabożeństwu temu tradycyjnie przewodniczył w historii biskup Rzymu lub jego reprezentant; udział wiernych był związany z osobnym odpustem.” Wielu autorów przypisuje papieżowi Grzegorzowi Wielkiemu decydującą rolę w organizacji systemu stacyjnego w Rzymie, czyli wyznaczenia kościołów i wskazania dni, w których będą one stacyjnymi, a także wyboru liturgii. Na każdy dzień Wielkiego Postu przypadał inny kościół przez niego wyznaczony.

W dniu dzisiejszym, w sobotę po Popielcu, w Rzymie kościołem stacyjnym jest kościół św. Augustyna biskupa, ojca i doktora Kościoła (zm. w 430 r. podczas oblężenia Hippony przez Wandalów – miasto w północno-wschodnie Algierii, obecna Ammaba), - znajdujący się na historycznym Polu Marsowym. Obecnie jest to ciasno zabudowane centrum Rzymu u wylotu sławnego Piazza Navona, w kierunku północnym. W kościele znajduje się grób św. Moniki, matki św. Augustyna, zmarłej w pobliskiej Ostii.

Dzisiejszy krakowski kościół stacyjny nosi tytuł św. Kazimierza z klasztorem Braci Mniejszych został zbudowany w tym miejscu na placu ofiarowanym przez kasztelana Stanisława Warszyckiego w latach 1666-72, dzięki osobistemu poparciu króla Jana Kazimierza, natomiast jego głównym fundatorem był Franciszek Szembek, kasztelan kamieniecki. Wcześniejszy natomiast krakowski kościół ówczesnych Braci Mniejszych ściślejszej obserwancji przybyłych z Włoch, zwanych Reformatami, znajdował się od 1625 na przedmieściu Garbary, w pobliżu murów obronnych miasta, u wylotu dzisiejszej ulicy Kapucyńskiej.  W roku 1655 hetman koronny Stefan Czarniecki przygotowując Kraków do obrony w czasie oblężenia Szwedów, nakazał spalić przedmieścia, w tym Garbary. Wówczas spłonął też ten pierwszy kościół poświęcony św. Kazimierzowi Królewiczowi.

Tyle o historii i tradycji. Przejdźmy do Słowa, które kieruje do nas Pan w Ewangelii.

Dobra Nowina, która wyzwala, to oczekiwane przez Pana Jezusa nawrócenie każdego z nas. To uzdrawiające przesłanie, które wskazuje iż mamy w prawdzie rozpoznać w sobie grzeszników i zostawiając wszystko: tę naszą „komorę celną” jak Lewi, „wstać i pójść za Nim”, jako za naszym Zbawicielem. Musimy uznać, że jesteśmy chorzy i pójść do Niego jako do naszego Lekarza… Najgorsza rzecz, jaka może nam się przydarzyć: to uznanie siebie za jedynych „sprawiedliwych”, za najlepszych, to bycie zadowolonymi z siebie, to nieodnajdywanie niczego do zarzucenia samym sobie. A w ten sposób właśnie sposób oddalimy się bezpowrotnie od naszego Pana, bogatego w miłosierdzie.

Natomiast, gdy uważamy się za grzeszników, możemy od razu zdobyć serce Pana Jezusa. On wcale nie oczekuje tego, iż mamy być doskonali, ażeby nas zaprosić do pójścia za Nim. Powołuje nas na swych uczniów, wiedząc doskonale, ze jesteśmy biednymi grzesznikami, bardzo ułomnymi. On może nam pozostawić, nawet na całe nasze życie – nasze zewnętrzne ułomności. Jedynie ważną okolicznością jest to, ażeby nasze serce było wciąż z Nim złączone. Nasze grzechy nie będą nigdy stałą przeszkodą w jednoczeniu się z Bogiem, jeśli jako grzesznicy będziemy pokutować, będziemy pokorni, jeśli będziemy ufać Bożemu miłosierdziu a nie naszym siłom i naszym rozwiązaniom.

Do takiego nawrócenia w miłości i w pokorze jesteśmy wezwani wszyscy w okresie Wielkiego Postu. Wszyscy potrzebujemy nawrócenia oraz uzdrowienia, a Pan Jezus przygarnia nas takich, jakimi jesteśmy. Z podobnym miłosierdziem winniśmy i my patrzeć na każdego naszego brata. Nigdy natomiast nie wolno nam gorszyć się! Na przykład tak jak starszy brat z przypowieści o synu marnotrawnym, z powodu tego, że nasz miłosierny Ojciec największymi skarbami swojej miłości obdarowuje swoje najbardziej zagubione i poranione dzieci.

Szczegółowy harmonogram wraz z godzinami nabożeństw dostępny jest na stronach Archidiecezji Krakowskiej

© CRT 2012