Aktualności

25.09.2013

O. dr Kasper Kaproń OFM rozwija współpracę z Tygodnikiem Powszechnym


W najnowszym numerze TP (39/3351) „po raz pierwszy dane mu było, żeby dokonał oficjalnego tłumaczenia (wraz z Panem Pawłem Bravo) tekstu papieskiego na język polski”. Tym tekstem jest wywiad z papieżem Franciszkiem.

Poniżej zamieszczamy tekst o Gustavo Gutiérrezie autorstwa o. Kaspra Kapronia OFM, który ukazał się w poprzednim Tygodniku Powszechnym (TP nr 38/3350, z dnia 22 września 2013 r.).

WIARA: PAPIEŻ PRZYJMUJE OJCA GUTIERREZA

Teolog - misjonarz, o. Kasper Kaproń OFM, pracujący w boliwijskiej wiosce Urubichá w środku amazońskiej dżungli z perspektywy latynoamerykańskiej dostrzega znamienne fakty.

Zmienia się postawa Watykanu: wyzwolenie teologii wyzwolenia

Watykan przekonuje się do teologii wyzwolenia. Oczyszczona z marksistowskich wpływów, okazuje się propozycją dla świata przeżywającego kryzys, który ukazał słabość neoliberalnej gospodarki.

O. Kasper Kaproń OFM z Urubichá (Boliwia)

Peruwiański teolog Gustavo Gutiérrez, uchodzący za ojca teologii wyzwolenia, i abp Gerhard Ludwig Müller, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, wspólnie wydali we Włoszech książkę „Teologia della liberazione, teologia della chiesa” (Po stronie ubogich. Teologia wyzwolenia). Uroczysta promocja publikacji miała miejsce w Mantui, w drugim tygodniu września, i została poprzedzona publikacją fragmentów na łamach „L’Osservatore Romano”. Watykański dziennik, który przed laty zamieszczał przestrogi Stolicy Apostolskiej przed teologią wyzwolenia, dziś zamieszcza fragment książki jej najważniejszego teoretyka...

Na łamach watykańskiego dziennika przytoczono m.in. słowa abp Müllera: „Ten, kto jest po stronie wolności i działa na rzecz wyzwolenia, jest już po stronie Boga, niezależnie czy zdaje sobie z tego sprawę, czy też nie. (...) Teologia wyzwolenia jest bardzo mocno zakorzeniona w Objawieniu Biblijnym i w całej Tradycji Doktrynalnej Kościoła. Kościół nie może zrezygnować i odciąć się od teologii wyzwolenia”. W dniu prezentacji książki szef  Kongregacji czuwającej nad czystością kościelnej doktryny porównał współczesny neoliberalizm do komunizmu i nazwał go wstydem naszych czasów. 12 września papież Franciszek spotkał się z 85-letnim Gustavo Gutiérrezem.


Gustavo Gutiérrez

Te fakty mówią za siebie. Po latach napięcia między Watykanem a przedstawicielami latynoskiego kierunku teologicznego, sytuacja diametralnie się zmienia. Czy zmiana jest związana tylko z papieżem, który przybył z kontynentu, gdzie teologia wyzwolenia się rodziła? A może właśnie przyszedł na nią odpowiedni moment? 

Chciał zostać lekarzem

Gustavo Gutiérrez Merino urodził się w Limie w Peru 8 czerwca 1928 r. Jego matka wywodziła się z etnicznej grupy kechua. W dzieciństwie i wczesnej młodości cierpiał na poważne choroby (zapalenie kości i szpiku) – wielokrotnie leczył się będąc unieruchomiony w łóżku, a od dwunastego do osiemnastego roku życia jeździł na wózku inwalidzkim. Cierpienie i choroba otworzyły go na świat poezji i mistyki. Doświadczenie to miało wpływ także na wybór pierwszego kierunku studiów: na Wydziale Medycznym Narodowego Uniwersytetu św. Marka w Limie. W tym czasie Gutiérrez trafił do Akcji Katolickiej, co otwarło go na kwestie społeczne.

W 24 roku życia przyszły ojciec teologii wyzwolenia rzuca medycynę i rozpoczyna formację w seminarium duchownym. Zostaje wysłany na studia do Europy, gdzie ma możliwość spotkać teologów, którzy wkrótce staną się protagonistami Soboru Watykańskiego II. Studiuje filozofię w Louvain i teologię w Lyonie; uczęszcza na Uniwersytet Gregoriański w Rzymie, gdzie uzyskuje licencjat z teologii (1960). Rok wcześniej (1959) otrzymuje święcenia kapłańskie.

Po powrocie do Peru Gutiérrez prowadzi zajęcia na Uniwersytecie Katolickim w Limie i pracuje jako duszpasterz w ubogich dzielnicach stolicy Peru. Jako teolog jest ekspertem II Konferencji Generalnej Episkopatów Latynoamerykańskich w Medellin w sierpniu i wrześniu 1968 r. W tym okresie powstaje jego najsłynniejsze dzieło „Teología de la liberación. Perspectivas” (hiszpański oryginał opublikowano w 1971 r.; tłumaczenie polskie pt. „Teologia wyzwolenia” ukazało się w 1976 r.). Jest to czas niezwykle trudny dla rozwarstwionego społeczeństwa południowoamerykańskiego: dla najuboższych jedynym punktem odniesienia jest wiara w Jezusa Chrystusa, który jako jedyny jest znakiem nadziei i upragnionej sprawiedliwości.

Gustavo Gutiérrez w 1974 r. zakłada w Limie Instytut „Bartolomé de Las Casas”, którego celem jest edukacja najuboższych. W 1985 r. broni pracę doktorską z teologii na Uniwersytecie w Lyonie. Prowadzi zajęcia m.in. na uniwersytetach Cambridge, Harvard, Berkeley i Tokio. Za całokształt pracy w zakresie teologii i humanistyki otrzymuje cztery doktoraty honoris causa, m.in. uniwersytetów w Tybindze i Yale. W 2003 r. dostaje też prestiżową nagrodę Księcia Asturii (Hiszpania) „za zaangażowanie na rzecz najuboższych i za nieugiętą postawę wobec różnorodnych form nacisku, które chciały zniekształcić treść jego myśli”. W roku 2000 wstępuje do dominikanów – nowicjat odbywa w Lyonie. Obecnie, pomimo słabnącego zdrowia, żyje między Peru a Francją.

Myśl ukształtowana przez życie

Nie ulega wątpliwości, że doświadczenie fizycznego bólu i choroba miały ogromny wpływ na późniejsze związki Gutiérreza ze światem ludzi cierpiących. Aby pomóc ludziom dotkniętym chorobą Gutiérrez wybiera studia medyczne, jednak wejście w rzeczywistość cierpienia związanego z nędzą powoduje, że czuje się pociągnięty przez inną siłę, która ma moc uleczyć. W ciężkich warunkach życia chorych i najuboższych Gutiérrez odkrywa Boga chrześcijańskiego, który zna cierpienie swych dzieci.

W teologii potrafi połączyć dwa światy: rzeczywistość latynoamerykańska zostaje opisana przy pomocy narzędzi dostarczonych przez teologię europejską. Jako datę powstania teologii wyzwolenia przyjmuje się konferencję, jaką Gutiérrez wygłosił pod tym tytułem na spotkaniu dla świeckich, zakonników i duchownych w Chimbote (Peru), w lipcu 1968 r. Jej tekst został następnie opublikowany w Limie i w Montewideo, a w 1969 r. w Szwajcarii.

W dziele Teología de la Liberación...” przedstawione zostały zasadnicze idee nowego projektu: „Jest to teologia, która nie ogranicza się do rozważań o Bogu i o świecie, lecz pragnie umiejscowić działanie Boga w konkretnym momencie procesu, poprzez który świat ten jest przemieniany, otwierając się na dar Bożego Królestwa. Przemiana ta dokonuje się poprzez protesty wobec wszelkich aktów depczących godność ludzką, w walce przeciw grabieży dokonywanej na ogromnej części ludzkości, w miłości, która czyni wolnymi i buduje nowe społeczeństwo, sprawiedliwe i żyjące w braterstwie”. Gutiérrez zwraca uwagę na trzy elementy (dwie intuicje i jeden cel), które stanowią istotę tego kierunku refleksji: nową metodę, skoncentrowanie uwagi na ubogich oraz głoszenie wyzwalającego orędzia Królestwa Bożego. 

Zbawienie w niebie i na ziemi

Metoda teologii wyzwolenia opiera się na mocnym zakorzenieniu w życiu duchowym i prowadzi do wyjątkowego doświadczenia mistycznego. Bez tego doświadczenia teologia wyzwolenia staje się niemożliwa. „Uprawiać teologię bez kontemplacji i bez praktyki życia to wyjść poza rzeczywistość Boga biblijnego Objawienia”, zauważa Gutiérrez w książce Hablar de Dios desde el sufrimiento del inocente”.

Ludzie społecznych nizin, mieszkańcy dzielnic nędzy, pozbawieni środków do życia, często uwikłani w problemy alkoholowe i narkotyki, rdzenna ludność Ameryki Łacińskiej – to oni są protagonistami nowego kierunku i kluczem do jego zrozumienia. Są oni równocześnie w centrum duszpasterskiej troski Kościoła Ameryki Łacińskiej, „Kościoła ubogich”, jak nazwał go Jan XXIII w radiowym orędziu na kilka miesięcy przed rozpoczęciem Soboru Watykańskiego II („Wobec społeczeństw w krajach słabo rozwiniętych Kościół powinien ukazać się, jakim jest i jakim ma być, jako Kościół wszystkich, szczególnie jako Kościół ubogich”).

Człowiek ubogi staje się centralnym tematem teologii nie z przyczyn politycznych, społecznych lub ekonomicznych, lecz teologicznych. Bóg biblijnego Objawienia zawsze stoi po stronie ubogiego, kocha go i w Jezusie Chrystusie czyni go uprzywilejowanym dziedzicem Królestwa Bożego. Być po stronie ubogiego to nic innego jak stanąć po stronie Boga. W konsekwencji Kościół, jeśli chce autentycznie być Kościołem, musi być Kościołem ubogich, który nieustannie pozwala się ewangelizować ubogim i który ewangelizuje świat z ich perspektywy i wraz z nimi, dając świadectwo wyzwolenia w Jezusie Chrystusie.

Gutiérrez bardzo różnie nazywa ubogich: lud uciemiężony, wyzyskiwane klasy społeczne, wykluczeni z historii, osoby z nizin, kultura marginesu, biczowany Chrystus o indiańskiej twarzy. Ubóstwo prowadzi do śmierci, a Bóg biblijnego Objawienia jest Bogiem życia. „Jeżeli teologia jest sposobem mówienia o Bogu – wyjaśnia – jak można mówić o Bogu mając przed oczyma osobę, która umiera?”. Próba odpowiedzi na to pytanie prowadzi do rozważań dotyczących wyzwolenia i w konsekwencji prowadzi do wejścia w temat zbawienia. Gutiérrez stawia wyraźnie kwestię: „Mówić na temat teologii wyzwolenia, to poszukiwać odpowiedzi na zasadnicze pytanie o związek między zbawieniem a historycznym procesem wyzwolenia człowieka”.

Pytanie dotyczące relacji między zbawieniem pośmiertnym i rzeczywistością ziemską, które rozwinęło się we współczesnej teologii, pozwoliło Gutiérrezowi zanegować istnienie dwóch historii (ziemskiej i pozaziemskiej) i w perspektywie Bożego Objawienia wskazać na jedną historię zbawienia: „Zbawienie dokonane w Chrystusie obejmuje wszystkie obszary egzystencji i prowadzi do pełnej realizacji człowieczeństwa. Historia zbawienia nierozerwalnie łączy się z historią ludzkości”.

Jedyna historia, która jest historią zbawienia, wskazuje na ścisły i nierozerwalny związek (choć bez wymieszania) między procesem wyzwolenia ludzkości z wszelkich form niesprawiedliwości istniejących w świecie, a chrześcijańskim doświadczeniem wyzwolenia. To jedność historii pozwala mówić o jedynym wyzwoleniu, które jest wyzwoleniem w Chrystusie: „dokonuje się ono, gdy człowiek wyzwala się ze śmierci ku życiu”. Wyzwolenie w Chrystusie w swym pierwszym momencie, to wyzwolenie w wymiarze społecznym i politycznym. Następnie jest to osobowa przemiana, która wyzwala człowieka z wszelkiej formy zniewolenia. Trzeci i ostatni poziom jest wyzwoleniem z niewoli grzechu, gdyż grzech jest zerwaniem relacji z Bogiem i jako taki jest źródłem wszelkiej społecznej niesprawiedliwości i zniewolenia człowieka. W perspektywie wiary to ten trzeci poziom ukierunkowuje cały proces wyzwolenia. 

Krytyka z Watykanu

Ukazana w ten sposób kwestia wyzwolenia społeczno-politycznego i ścisłe złączenie jej z koncepcją zbawienia przysporzyło temu kierunkowi wiele kłopotów. Według niektórych krytyków mamy tu do czynienia z upolitycznieniem i ideologizacją wiary. Zmiany społeczne i ekonomiczne mogą się bowiem okazać o wiele ważniejsze niż doświadczenie łaski. Najwyższe autorytety Kościoła, wśród których był jeden z poprzednich szefów Kongregacji Nauki Wiary i przyszły papież kard. Joseph Ratzinger, uważały że opisuje ona rzeczywistość za pomocą technik trudnych do pogodzenia z wiarą chrześcijańską. Nawet pomijając fakt, że wielu przedstawicieli tego nurtu związało się z komunistycznymi guerillami, teologia wyzwolenia musiała zmierzyć się z zarzutem, że w sposób mało krytyczny korzysta z pojęć zapożyczonych z myśli marksistowskiej (dwie instrukcje Kongregacji Nauki Wiary: „Libertatis nuntius” z 6 sierpnia 1984 i „Libertatis conscientia” z 22 marca 1986 r.).

Przyznał to sam Gutiérrez, tłumacząc ten fakt we wstępie do drugiego wydania „Teología de la Liberación” w 1988 r.: „W procesie opisu i analizy rzeczywistości teologia wyzwolenia zawsze korzystała z pomocy nauk społecznych. I wiemy dobrze, że wiedza, a przede wszystkim dziedziny nauk społecznych, nie są neutralne. One ideologizują rzeczywistość, dlatego tak ważny jest proces rozeznania i nie można być bezkrytycznym w ich użyciu. (...) Spokojne i krytyczne ich użycie może jednak pomóc w zrozumieniu wyzwań, wobec których sam Pan nas stawia, a dotyczących życia i śmierci naszych braci”.

List miłosny

Okres największego rozwoju teologii wyzwolenia przypadł na lata 70. i 80. XX wieku i wszystko wskazywało, że zainteresowanie tym kierunkiem ostatecznie minęło. Inny kontekst społeczny, inne problemy (także w samej Ameryce Łacińskiej) sugerowałyby konieczność poszukiwania nowego języka. Czy teologia wyzwolenia ma jeszcze przyszłość?

Gustavo Gutiérrez jest przekonany, że czas teologii wyzwolenia dopiero się rozpoczyna. Ważne jest jednak, aby – zwraca na to uwagę sam autor projektu – nie identyfikować jej wyłącznie z tematem ubóstwa w Ameryce Łacińskiej. Gutiérrez podkreśla, że teologia wyzwolenia jest nową formą uprawiania teologii i nie może być zredukowana do określonego kontekstu kulturowego lub regionu geograficznego. Jej celem jest umacnianie w życiu wiary wspólnoty Kościoła w wymiarze powszechnym.

Siłą tej teologii jest fakt, że zrodziła się poza tradycyjnymi ośrodkami akademickimi i nie jest identyfikowana ze światem europejskim: „Po wiekach teologia nie jest związana z klasycznymi ośrodkami Europy i Północnej Ameryki. Stwarza to okazję, aby w inny i w nowy sposób dokonać refleksji nad tym, co tradycyjne i co nowe. Może być ożywczym również dla myśli rodzącej w tzw. Pierwszym Świecie. Teologia Wyzwolenia może wyjść poza obszar ściśle chrześcijański; może być ona swobodnie uprawiana w teologii żydowskiej i w świecie islamu” – pisał w wydaniu z 1988 r.

Dopóki na świecie będą ludzie ubodzy i cierpiący wyzysk, tak długo będzie miejsce dla teologii wyzwolenia. Gutiérrez zwraca jednak uwagę na dokonującą się przemianę, która, choć nie niweluje fundamentalnych zasad tego nurtu, to otwiera go na nową rzeczywistość: zmieniają się bowiem rodzaje i formy ubóstwa. Problem ubóstwa jest przecież złożony; nie można go redukować do materialnych braków. Dlatego też konieczne staje się używanie nowych metod analizy.

Pewnego razu dziennikarz zadał Gutiérrezowi pytanie, czy jego główne dzieło, gdyby mógł je napisać ponownie, mając świadomość wszystkich konsekwencji, wyglądałoby dziś inaczej? Gutiérrez odpowiedział: „W ciągu tych ostatnich lat książka pozostała tą, którą kilkanaście lat temu napisałem. Jednakże w tym samym czasie zmieniłem się. Na dokonującą się zmianę miały wpływ przeżyte doświadczenia, przeczytane książki, przeprowadzone rozmowy. Jeżeli zapytam Pana, czy dzisiaj napisałby Pan do swojej żony ten sam list co 20 lat temu, używając tych samych słów, zwrotów, to na pewno odpowiedziałby Pan, że »nie«. A jednak uczucie trwa... Moja książka to miłosny list, który napisałem do Boga, do Kościoła i do wspólnoty, której jestem członkiem. Moja miłość jest wciąż żywa, jednakże sposób przeżywania tej miłości i forma jej wyrażenia są już zupełnie inne” (1988 r.).

Cytaty pochodzą z wydania „Teología de la liberación...” opublikowanego w 1972 r.

 

za: TP nr 38 (3350)

http://tygodnik.onet.pl/32,0,81477,zmienia_sie_postawa_watykanu_wyzwolenie_teologii_wyzwolenia,artykul.html

© CRT 2012