Aktualności

25.10.2017

Uroczystości ku czci Serafickiego Ojca św. Franciszka z Asyżu 3 i 4 października w Warszawie – Mokotowie


„Jeden z jego braci i uczniów widział ową błogosławioną duszę, jak uniosła się w postaci bardzo błyszczącej gwiazdy na jasnym obłoku prosto do nieba”… z "Życiorysu większego św. Franciszka z Asyżu" św. Bonawentury.

Każdy z nas, narodził się jako pielgrzym i gość na tej Ziemi i musi umrzeć i obrócić się w proch w wyznaczonej przez Pana godzinie. Każdy z nas musi przejść przez bramę śmierci. Konieczne to jest, by poza nią żyć w całkowitej i zupełnej wolności i by spotkać Boga Ojca Twarzą w Twarz. Każdy z nas umierając każdego dnia, musi umrzeć, by znaleźć się po stronie tej wolności zjednoczonym z Nieskończoną Miłością.

W naszej parafii Matki Bożej Anielskiej w Warszawie jak zawsze 3 października – w wigilię uroczystości narodzin dla nieba św. Franciszka z Asyżu (ur. 1182), obchodziliśmy TRANSITUS – nabożeństwo przejścia - upamiętniające śmierć wielkiego świętego, który przekroczył tę bramę śmierci 3 października 1226 roku w wieku 45 lat. Było to w we Włoszech, w Asyżu przy kapliczce Porcjunkuli - w tym wyjątkowym dniu stał się nią nasz kościół. Rodzina franciszkańska na całym świecie spotyka się niezmiennie już od 791 lat, by zgodnie z tradycją doniośle przeżywać ten dzień przejścia i uczestniczyć w nabożeństwie.

Dobrze jest wziąć w nim udział , darem jest usłyszeć i poznać jak umierał Święty, który śmierć nazywał siostrą:  ”Pochwalony bądź, mój Panie, przez siostrę naszą Śmierć cielesną, przed którą nikt z żyjących ujść nie może: biada umierającym w grzechu ciężkim; Błogosławieni, których zastaniesz, pełniących Twą najświętszą wolę, śmierć druga nie uczyni im żadnej szkody” , który przez połowę swojego życia czynił pokutę, nosił na rękach, nogach i boku rany Pana naszego Jezusa Chrystusa, pokorny naśladowca Jezusa Chrystusa – żywa Ewangelia. Święty położony na ziemi, prawie niewidomy, krwawiący stygmatami, ogołocony cierpieniem, pełen lęku o swój Zakon, pokorny do końca.

Darem jest zobaczyć i pamiętać z jak wielką żałobną, zbolałą miłością Franciszek był żegnany przez swoich braci i z jak wielką troską ich żegnał i im błogosławił. Nabożeństwo jest piękne, podniosłe i wbrew pozorom radosne, przeplatane śpiewem i słowem miłującym Boga w św. Franciszku. Współgrają ze sobą jako chór bracia franciszkanie i wierni zgromadzeni u stóp ołtarza śpiewając hymny, pieśni i psalmy. Śpiew przeplata się z tekstami czytanymi przez komentatorów i modlitwą. Rozpoczyna je procesja ze świecami, uroczyście wnoszone są relikwie Świętego. „Witaj Ojcze ukochany” – rozlega się hymn powitania. Odczytany jest opis śmierci św. Franciszka zaczerpnięty z wczesnych źródeł franciszkańskich. Zgodnie z prośbą świętego tuż przed jego śmiercią proklamowany jest fragment z Ewangelii św. Jana (J 13, 1), „Było to przed Świętem Paschy… „

I wtedy wyzwoliła się owa dusza prześwięta z ciała i pogrążyła się w jasności niezmierzonej, ciało zaś zasnęło w Panu…

Gasną świece, zapala się światło, kościół wypełniają słowa modlitwy „Ojcze nasz” i błogosławieństwo św. Biedaczyny. Uroczystość kończy się ucałowaniem relikwii.

Nastrój tego wieczoru, gesty, symbole, obrazy, cisza i ciemność godziny śmierci, rozjaśniona światłem palących się świec, słowa tęsknoty, wiary, nadziei przemienionych w wieczną, największą z nich miłość, żywe i skuteczne błogosławieństwo św. Franciszka darowane nam dzisiaj zapadają głęboko w serce, przynoszą owoce, by ożyć dla nas za rok o tej samej porze – 3 października następnych lat.

Panie, daj nam w godzinie naszej śmierci, otworzyć jej drzwi z radością, bądź w naszym lęku, który zamyka naszą wolność i przyjmij nas w domu swoim, choćbyśmy zajęli ostatnie miejsce w Twoich przedsionkach, ale razem – u Ciebie z Twoimi świętymi. Amen

tekst: s. Małgorzata Lelakowska OFS
zdjęcia: Sebastian Czech

*    *    * 

Jesienny dzień radości u ojców franciszkanów w Warszawie na Wierzbnie

Środa, 4 października 2017 r. w Parafii Matki Bożej Anielskiej na Wierzbnie w uroczystość św. Naszego Ojca Franciszka z Asyżu, założyciela trzech Zakonów, była dniem wypełnionym zwielokrotnioną radością.

50 lat temu Czcigodny Ojciec Zenon Styś OFM, oddał Bogu w Kościele, w zakonie franciszkańskim swoje życie i właśnie dziś uroczyście i godnie w modlitwie dziękczynnej za Ojca, obchodziliśmy w parafii piękny Jubileusz Jego wieczystych ślubów. Dla braci i sióstr Franciszkańskiego Zakonu Świeckich była to radość szczególna i dziękczynienie za Ojca, który jest Asystentem – Ojcem duchowym Wspólnoty.

Radością było także złożenie profesji czasowej i wieczystej przez trzy siostry we Wspólnocie Franciszkańskiego Zakonu Świeckich.

Dwie neoprofeski s. Marta Piwowarska OFS i s. Małgorzata Lelakowska OFS, po trwającym 5 lat okresie przygotowania - formacji w postulacie, nowicjacie i junioracie, (na Modzelewskiego, Zakroczymskiej i Miodowej), trzykrotnym ponawianiu przyrzeczeń czasowych, złożyły  profesję wieczystą – uroczyste przyrzeczenie wiernego naśladowania Jezusa Chrystusa w duchu św. Franciszka we Wspólnocie FZŚ przez całe życie. Natomiast s. Elżbieta Milewska OFS, po raz trzeci ponowiła przyrzeczenie życia ewangelicznego na okres jednego roku.

Profeski złożyły swoje przyrzeczenia Bogu z radością, ale i z wielką bojaźnią i drżeniem serca - na stojąco u stóp ołtarza, pod Krzyżem, przed zgromadzeniem eucharystycznym - zgodnie z Rytuałem Franciszkańskiego Zakonu Świeckich.

s. Marta – o sercu rzeźbionym Bożą Łaską, mocnym i wiernym powołaniu woli, o sercu wypełnionym radością franciszkańską, ciszą wytrwałej modlitwy przed Bożym Obliczem …

s. Małgorzata, powołana bez zasług, przez łaskę i Boże Miłosierdzie, wierność i obietnicę Żywego Słowa Bożego ...

s. Ela – jako Maria i Marta równoważona łaską, dla Boga i Wspólnoty, wiernie miłująca Boga Trójjedynego i św. Franciszka – świadomie – od początku …

Wybrane i powołane, by wypełnić Świętą Wolę Bożą, pokutować i trwać w serafickiej, braterskiej miłości we Wspólnocie Kościoła i w świecie w swoim świeckim stanie, by żyć Ewangelią według Reguły zatwierdzonej przez Kościół i dążyć do doskonałości i świętości na wzór św. Franciszka.

Te dwa radosne wydarzenia miały swój czas i miejsce podczas uroczystej, niemalże dwugodzinnej Mszy św. wieczornej o godzinie 18.30 ku czci Świętego Franciszka z Asyżu, poprzedzonej modlitewnym, nowennowym czuwaniem i uczestnictwem w liturgii Transitus w wigilię uroczystości.

Po krótkiej wspólnej modlitwie w bibliotece parafialnej, o 17.30 wraz z bratem przełożonym Waldemarem, stawiliśmy się „jak żołnierze” w Zakrystii Kościoła, by na „wojennej naradzie” otrzymać ojcowskie pouczenia Ojca Zenona o przebiegu uroczystości i naszym w nim udziale. Modlitwa różańcowa, w której uczestniczyliśmy przed Mszą św. umacnia nas duchowo – prosimy Matkę Bożą o wstawiennictwo i opiekę, oddając się pod jej Matczyne skrzydła.

I stoją trzy klęczniki u stóp ołtarza w szeregu – ustawione troską brata Waldemara – puste, osamotnione, stoją w milczeniu, by za chwilę wypełnić swoje służebne przeznaczenie.

Rozpoczyna się  uroczysta Msza Święta. Ojciec proboszcz mówi o przyczynie radości tego dnia. Odczytuje pozdrowienia od tych, którzy nie mogli uczestniczyć osobiście w Jubileuszu o. Zenona. Są to życzenia płynące z Watykanu od Ojca Świętego i Ministra Generalnego oraz od Ojca Prowincjała z Krakowa. Podziękowanie za 50-letnie życie zakonne i dobre życzenia na kolejne lata wyrażone błogosławieństwem samego Ojca Naszego św. Franciszka.

Potem w uroczystym procesyjnym pochodzie udekorowanym naręczami kwiatów na ręce o. Zenona popłynęły życzenia od grup i wspólnot parafialnych, złożone przez przedstawicieli: Caritas, Wspólnoty Żywego Różańca, Grupy Modlitwy Ojca Pio, sióstr Franciszkanek Niepokalanej posługujących w naszej parafii – wypowiedziała je s. Genowefa Godlewska FMM. Jako ostatnia w imieniu Franciszkańskiego Zakonu Świeckich składała życzenia s. Elżbieta w asyście s. Marty i Małgorzaty. Było pięknie, uroczyście i pokornie…

Mszę Świętą koncelebrowali kapłani pod przewodnictwem naszego proboszcza i gwardiana o. Roberta Prokopiuka OFM. Koncelebransami byli kapłani: o. Kamil Łętowski OFM, o. Zdzisław Goraj OFM, o. Dezyderiusz Pol OFM, o. Tomasz Zychowicz OFM i o. Zenon Styś OFM. Sześciu kapłanów, ich szaty czyste, niewinne, obmyte – białe.

Pierwszym ważnym elementem rytu przyrzeczenia jest wypowiedzenie przez profesów prośby o dopuszczenie do złożenia profesji, która wyrażana jest na początku Mszy św. Słyszymy jak serce s. Elżbiety ją wyraża.

Potem głośno, zdecydowanie, zgodnie wypowiadają formułę prośby s. Marta i s. Małgorzata. Razem… jak od pierwszego dnia spotkania … razem do dziś… Przeżycie serca ogromne.

I przychodzi czas na Liturgię Słowa.

Pierwsze czytanie z Księgi Syracha, (Syr 50, 1.3-7) przeczytała s. Marta. Wybrzmiały słowa jakże pasujące do postawy św. Franciszka dosłownie odbudowującego Kościół w dniach nawrócenia, który całym swoim życiem jak słońce zajaśniał w świątyni Boga, i zbudował jej niezniszczalne fundamenty duchowe trwające do dziś i do końca.

Czytanie drugie z Listu św. Pawła Apostoła do Galatów, (Ga 6, 14-18) przekazała s. Małgorzata. Słowo fundament na dalszą drogę, opoka, kotwica – niech na zawsze zamieszka w sercu i w jego pamięci. Tak zostało przyjęte. „Nie daj mi Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystus, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata….” Tak… Blizny, jako znamię przynależności do Jezusa…

Słowo Ewangelii według św. Mateusza, (Mt 11, 25-30), proklamował Ojciec Proboszcz. Połamał je dla nas w homilii Ojciec Zenon.

Tak Panie, przychodzimy do Ciebie jako prostaczkowie, utrudzeni, obciążeni troskami, poranieni, z tęsknotą w sercu, ufający Twojemu Słowu. Tak Panie, Ty dajesz ukojenie duszy, Ty sprawiasz, że jarzmo u Ciebie jest słodkie, a brzemię lekkie, Ty, którego Serce jest ciche i pokorne. I to jest mądrość, mądrość prawdziwa, objawiona. I to jest droga wiary, nadziei i Miłości.

Ojciec Zenon pouczył nas, przypomniał, że wiara jest Łaską, której Bóg nikomu nie szczędzi. „Trzeba jednak pokory, aby ja przyjąć i ustawicznie zgłębiać”.

Ojciec Zenon opowiedział nam o św. Franciszku, Jego pokorze i wierze, która pozwoliła mu wybrać, spotkać i ujrzeć Boga Żywego i tego daru Święty nie zatrzymał dla siebie, „ale doświadczeniem wiary w Boga i Jego umiłowaniem dzielił się z innymi, życiem i Ewangelią…” W nawiązaniu do dzisiejszego aktu złożenia profesji Ojciec przybliżył nam znaczenie i wagę formuły składanych przyrzeczeń życia duchowością franciszkańską we Franciszkańskim Zakonie Świeckich. „Jest to konsekracja, którą przeżywa się codziennie w swoim środowisku rodzinnym i pracy… W formule profesji … następuje odnowienie przyrzeczeń Chrztu świętego…”

Homilia Ojca Zenona podprowadziła nas do przeżycia liturgii przyrzeczeń, która zgodnie z Rytuałem nastąpiła po niej.

Obrzędowi przewodniczył o. Zenon Styś OFM w asyście br. Waldemara Cięszkowskiego OFS – przełożonego Wspólnoty. S. Joanna Berłowska OFS i br. Michał Ostrowski OFS pełnili dziś funkcję urzędowych świadków profesji – obecność świadków jest nieodzowna.

Wybrzmiewa zgodnie z rytem trzykrotne pytanie zadane profeskom przez o. Zenona: czy chcą: podjąć ewangeliczny sposób życia, czy chcą być wierni temu powołaniu, czy chcą jeszcze ściślej związać się z Kościołem.

„Czy chcesz” – to słowo klucz, a odpowiedź na nie to brama do profesji, odpowiedź „chcę” – otwiera tę bramę. Jednoznacznie i zgodnie odpowiadają trzykrotnie s. Elżbieta, s. Marta i s. Małgorzata „Chcę”.

Jakże niepojęta jest Miłość Ducha Świętego, w którym „chcę” staje się radością i czcią, uwielbieniem i chwałą, a brama otwiera zrodzenie Boga – Człowieka – Syna w Maryi. Jakże delikatna i niezmienna, inna niż wszystkie jest Twoja Miłość Panie, który zawsze pytasz „Czy chcesz”, gdy obdarowujesz. Tak, chcę…. Duchu Święty, który dajesz łaskę zachowania przyrzeczenia życia ewangelicznego – prosimy …, a o. Zenon prowadzi nas modlitwą rytu.

Brat Waldemar wskazał na powagę zobowiązania miłości i odpowiedzialności.

I nadszedł czas na złożenie przyrzeczeń. Słychać drżenie serca….

Jako pierwsza wypowiedziała je s. Elżbieta:

„Ja Elżbieta Milewska, dzięki łasce … przyrzekam żyć Ewangelią Pana naszego Jezusa Chrystusa … przez okres jednego roku… abym osiągnęła doskonałość chrześcijańskiej miłości”.

Po formule przyjęcia przez brata przełożonego przyrzeczenie wypowiedziały kolejno s. Marta i s. Małgorzata:

„Ja, Marta Piwowarska, Ja, Małgorzata Lelakowska dzięki łasce, którą mnie Pan obdarzył, odnawiam moje obietnice chrztu świętego i poświęcam się na służbę Jego Królestwa. Przyrzekam żyć Ewangelią Pana naszego Jezusa Chrystusa w moim świeckim stanie przez cały okres mojego życia, we Franciszkańskim Zakonie Świeckich zachowując Jego Regułę. Łaska Ducha Świętego, wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny i św. Ojca Naszego Franciszka oraz braterska Wspólnota niech będą mi zawsze pomocą, abym osiągnęła doskonałość chrześcijańskiej miłości”. – Brat Waldemar formułą przyjęcia do Wspólnoty braterskiej przyjął każde z przyrzeczeń z radością. Ojciec Zenon w imieniu Kościoła potwierdził złożone przyrzeczenia, a św. Franciszek zakończył ryt profesji słowami powtarzanymi niezmiennie od wieków:

„Ktokolwiek to zachowa, niech w niebie będzie napełniony błogosławieństwem Ojca najwyższego, a na ziemi błogosławieństwem umiłowanego Syna Jego, z Najświętszym Duchem Pocieszycielem i ze wszystkimi mocami niebios, i ze wszystkimi Świętymi”.

Bogu niech będą dzięki. Amen. Dokonało się …. Dla chwały Bożej

W modlitwie wiernych Siostra Elżbieta poleciła dobremu Bogu nasze prośby i dziękczynienia wiernych, dziękowała, za dar nowych powołań i prosiła o modlitwę w intencji chorej współsiostry Barbary, była to intencja ostatniej chwili…

Punktem kulminacyjnym jest przyjęcie Boga w Komunii Świętej, siostry profeski z rąk ojca proboszcza konsekrowane Ciało i Krew Pańską przyjęły w postawie klęczącej.

Chwila ciszy, dziękczynienie serca… i do pulpitu podchodzi Jubilat o. Zenon Styś OFM, by opowiedzieć nam o swojej drodze kapłaństwa, o miłości do kapłaństwa, do św. Franciszka, o wytrwałości w drodze i swojej służbie. Słowa podziękowania Bogu i rodzicom za życie. Dziękczynienie kapłana pokornego, stanowczego, z wmontowaną w serce radością franciszkańską, którego życie jest służbą Bogu i ludziom. My tercjarze zawdzięczamy ojcu ten dzień radości. Czcigodny Ojcze Zenonie niech Bóg ojcu da wieczną nagrodę… Nadchodzi kapłańskie błogosławieństwo udzielone zgromadzeniu liturgicznemu przez proboszcza o. Roberta Prokopiuka OFM. Ucałowanie relikwii św. Franciszka zakończyło uroczystość. Doskwierające zimno naszej świątyni, dające o sobie znać pokonane zostało na chwilę ciepłem życzeń i dobrych myśli od braci i sióstr, przyjaciół i wiernych, rozsypanych jak iskierki wokół ołtarza. Zostałyśmy „udekorowane” bukietami jesiennych kwiatów, własnoręcznie wybranych przez br. Waldemara. S. Joanna i br. Michał obdarowali nas podarkami duchowymi. Wieczorem napłynęły życzenia nowoczesne – smsowe – od Sióstr Maryi Niepokalanej, sióstr, które śpiewem i oprawą muzyczną rozjaśniły nam serca. A w niedzielę będzie uczta radości, Pan rozmnoży dary stołu dla wszystkich.

Dziękujemy Ci Panie i prosimy Ciebie, za wstawiennictwem św. Franciszka ucz nas Miłości – tej niemiłowanej, a Ty – Bracie nasz Franciszku, święty, który ukochałeś Miłość niekochaną – prowadź i błogosław i dawaj nam swoje upomnienia na trud naszej codzienności.

Dziękujemy wam - Siostry Franciszkanki Niepokalanej, dziękujemy za waszą obecność i skrzydła anielskie. Dziękujemy wam siostry i bracia tercjarze, dziękujemy Bogu za was, dziękujemy za przyjęcie do Wspólnoty. Dziękujemy wam, których Pan Bóg postawił na drodze formacji: o. Zenonowi Stysiowi OFM, dziękujemy tobie bracie Waldemarze, nasz bracie przełożony i wam siostry i bracia: br. Michałowi Ostrowskiemu OFS, s. Joannie Berkowskiej OFS, o. Marianowi Jarząbek OFMConv, o. Józefowi Łaskiemu OFMConv, wszystkim siostrom i braciom z nowicjatu i junioratu z którymi uczyliśmy się brewiarza, praktykowaliśmy duchowość w drodze. Pozdrawiamy was… Dziękujemy wszystkim przyjaciołom, kapłanom i wiernym w parafii za życzliwość i modlitwę. Niepamiętliwa pamięć pewnie kogoś pominęła – przepraszamy więc was wszystkich i podwójnie dziękujemy i pozdrawiamy … Pokój i Dobro!

„Niech Ci Pan błogosławi i niech Cię strzeże; niech Ci ukaże Oblicze swoje i zmiłuje się nad Tobą; Niech zwróci Oblicze swoje ku Tobie i niech Cię obdarzy pokojem. Pan niech Cię błogosławi …”

I w drogę, na której Słowo Boże niech będzie tarczą i mieczem obosiecznym. W drogę, ku Alwernii, z braćmi… by miłować Ciebie Panie mój. Miłuję… zawsze za mało, zawsze za późno, zawsze boleśnie… Módlmy się, byśmy nie ustali w drodze… Amen

Tekst s. Małgorzata Lelakowska OFS
zdjęcia: Sylwester Jesionkiewicz

© CRT 2012