Aktualności

21.01.2019

Papieski jubileusz z okazji 800. lecia obecności franciszkańskiej w Maroku


Z racji rocznicy męczeńskiej śmierci pierwszych Braci Mniejszych w Maroku, nasz misjonarz w Marrakeszu o. Zenon Duda OFM skierował do Współbraci okolicznościowy list.

FRANCISZKANIE W MAROKU
1219 – 2019

 

Czcigodny Bracie Prowincjale, Drodzy Bracia w Prowincji,

16 stycznia 2019 r. obchodziliśmy święto męczeństwa pierwszych braci mniejszych w Marrakeszu.
Marrakesz, to szczególne miejsce w historii naszego Zakonu.

Podczas kapituły generalnej w 1219 roku św. Franciszek postanowił wysłać braci do tzw. Saracenów z misją POKOJU I DOBRA. Sam jednak jako pierwszy, udał się do Damietty (W XIII wieku Maroko sięgało od Egiptu do obecnego Maroka, tzw. Maghreb). Tam doszło do spotkania z sułtanem Malik al-Kamil. Franciszek i jego bracia mniejsi otrzymali od niego zapewnienie o wolności i swobodzie kultu. Od tego czasu zaczęła się wielka „przygoda misyjna” Zakonu.

Niestety została ona ochczona męczęńską śmiercią pięciu perwszych braci, którzy przybyli do północnej Afryki: Berarda, Ottona, Piotra, Akursjusza i Adiuta. Miało to miejsce rok później, 16 stycznia 1220 roku w Marrakeszu, w centrum miasta, w Medinie. Są oni zatem pierwszymi męczęnnikami w naszym zakonie. Tu odbył się chrzest krwi Zakonu. To tu narodziła się idea misyjna braci mniejszych. Marrakesz i Maroko jest dla nas najstarszą misją i jakże wyjątkową.

Zapoznajmy się ze szczegółową historią na podstawie artykułu z portalu www.franciszkanie.pl

Gwardianem grupy, która wyruszyła do Maroka był brat Witalis, ale z powodu choroby musiał pozostać podczas drogi w Aragonii. Jego funkcję przejął Berard. On, a także Otton i Piotr byli kapłanami, Akursjusz i Adiut byli braćmi zakonnymi. Berard pochodził ze starej, szlacheckiej rodziny Leopardi, urodzony w Calvi niedaleko Narni, otrzymał habit z rąk Franciszka w 1213 r. Znał doskonale język arabski i cieszył się sławą doskonałego kaznodziei. Piotr, również ze szlacheckiej rodziny Catani, która posiadała zamek w San Giminiano w Toskanii, wstąpił do Zakonu w 1211 r., kiedy to był w sile wieku i został pociągnięty przez przepowiadanie Franciszka w jego rodzinnych posiadłościach. Otton urodził się w Stroncone w Umbrii. Pozostali dwaj pochodzili z okolic Terni i również byli jednymi z pierwszych, którzy podjęli życie braci mniejszych.

Pięciu misjonarzy dotarło do Portugalii i zostali przyjęci w rezydencji królewskiej w Coimbrze przez królową Urracę, żonę króla Alfonsa II. Ona też podarowała być może już w 1218 r., a więc jeszcze przed przybyciem misjonarzy, franciszkanom położony niedaleko stolicy klasztor – pustelnię: Santo António dos Olivais z kaplicą poświęconą św. Antoniemu Pustelnikowi.

Z Coimbry wyruszyli do Alenquer, gdzie znajdował się już klasztor braci. Zostali serdecznie przyjęci przez pobożną księżniczkę Sancję, siostrę króla Alfonsa, która przekazała im świeckie ubrania, konieczne do przedostania się na tereny zajęte przez muzułmanów. W celu upodobnienia się do mieszkańców podczas kilkumiesięcznego pobytu w Alenquer misjonarze zapuścili włosy i brody.

Wreszcie dotarli do Sewilli, która była wówczas w rękach muzułmanów i była stolicą państwa. Zatrzymali się u bogatego chrześcijańskiego kupca i przez osiem dni przygotowywali się przez modlitwę do podjęcia misji ewangelizacyjnej. Gospodarz ze wszystkich sił zniechęcał ich do podjęcia tego zadania, przekonując, że będzie ono prowadzić bez wątpienia do ich śmierci.

Oni jednak ubrani na nowo w habity udali się do meczetu i wobec zgromadzonych tłumów, zaczęli głosić naukę o zbawieniu w Jezusie Chrystusie. Zostali pobici, wyrzuceni z meczetu i obrzuceni stekiem wyzwisk. Niezrażeni udali się do kolejnego meczetu, gdzie historia się potoczyła w identyczny sposób. Tym razem zostali aresztowani i przez władcę sułtana Muhammada al-Nasir zwanego Miramolinem skazani na ścięcie.

Pod wpływem rad syna, który ostrzegał ojca, że ścięcie chrześcijańskich misjonarzy spowoduje odwet ze strony chrześcijańskich władców i być może zamieszki licznej chrześcijańskiej ludności, władca wstrzymał egzekucję i kazał ich wtrącić do wieży nad brzegiem rzeki Guadalquivir. Franciszkanie jednak wspiąwszy się na szczyt wieży nadal głosili prawdę Ewangelii. Wtrącono ich do lochu, a po kilku dniach stanęli przed obliczem władcy, który groźbą i prośbą nakłaniał ich do wyrzeczenia się wiary, albo chociaż głoszenia Chrystusa. Dowiedziawszy się, że ich celem było Maroko, wyszedł z tej dla siebie patowej sytuacji, wsadzając ich na statek i wyprawiając do Marrakeszu. Tam zostali przyjęci przez Don Pedro, brata Alfonsa II, który przyjął służbę u muzułmanów z powodu zatargu ze swoim bratem. I on starał się odwieść misjonarzy od ewangelizowania, ale i tym razem nie posłuchali rady, ale wyruszyli na ulice i place miasta, aby tam głosić Chrystusa i nazywać Mahometa fałszywym prorokiem. Sam sułtan Yusuf-el-Mostansir stał się świadkiem kazania głoszonego przez Berarda.

Sułtan zdumiony tą sytuacją kazał ich wyrzucić z miasta i odprawić na ziemie chrześcijan. Don Pedro dał im eskortę, aby ich odprowadziła do Ceuty i tam zaokrętowała na statek płynący do Portugalii. Zmyliwszy straż, bracia wrócili do Marrakeszu i ponownie rozpoczęli misję. Zostali aresztowani i na dwadzieścia dni zamknięci w lochu. Po tym czasie Yusuf-el-Mostansir przekazał ich w ręce miejscowych chrześcijan i nakazał odprawić do Ceuty, a potem do Portugalii. I tym razem udało im się uciec i po raz trzeci wrócić do Marrakeszu. Don Pedro, usiłując uchronić ich od śmierci, robił wszystko, żeby nie dopuścić do ich publicznych wystąpień. Oni jednak ponownie wyruszyli na ulice miasta głosząc wezwanie do przyjęcia jedynego Zbawiciela Chrystusa. Aresztowani, zostali poddani torturom. Dzień później zostali wezwani przed oblicze sułtana i dostali ostatnią szansę. Sułtan wezwał ich do przyjęcia wiary Mahometa, oferując w zamian bogactwa i zaszczyty. Wobec ich nieugiętej postawy sam wykonał wyrok śmierci ścinając ich po kolei swoją szablą.

Było to 16 stycznia 1220 r. Ciała męczenników były wleczone po ulicach miasta, następnie poćwiartowane, a w końcu sprofanowane szczątki wydane zostały miejscowym chrześcijanom, którzy przekazali je Don Pedrowi, który podjął zabiegi, aby przewieźć je do Portugalii. Król Alfons II zdecydował o przywiezieniu ciał do Coimbry i złożenia ich w kościele opactwa Świętego Krzyża, który był nekropolią królów portugalskich. W uroczystej procesji ciała męczenników zostały wprowadzone do miasta i z wszelkimi honorami złożone w przygotowanym wcześniej grobowcu.

Wszyscy bracia zostali kanonizowani przez franciszkańskiego papieża Sykstusa IV w 1481 roku jako męczęnnicy.

To historia.

Natomiast 16 stycznia 2019 roku odbyła się w Marrakeszu podniosła, choć skromna uroczystość ogłoszenia przez papieża Franciszka Roku Jubileuszowego 800 lecia obecności Braci Mniejszych w Maroku.

Uroczystej Mszy św. przewodniczył abp. Cristobal Lopez Romero z Rabatu oraz Kustosz Kustodii franciszkańskiej w Maroku fr. Manuel Corullon Fernandez i Wizytaror generalny fr. Francisco Javier Vergara Gainza oraz kapłani z regionu Południe.

Po homilii został odczytany papieski Dektet i Bulla inaugurująca Rok Jubileuszowy z wszystkimi przynależnymi odpustami.

To wielka radość dla nas braci mniejszych mieszkających w Maroku, zwłaszcza gdy papież Franciszek odwiedzi Maroko (Rabat, Casablanca) w dniach 30-31 marca br. jako Świadek Nadziei.

W Roku Jubileuszu całego Zakonu Braci Mniejszych, niech Pan Wam błogosławi i strzeże.

Zawsze sercem w Prowincji

Fr. Zenon Duda, OFM

© CRT 2012