Aktualności

17.01.2023

Wiadomości z Tarata w Boliwii od o. Kaspra Kapronia OFM


Rok 2023 - rok wielkich Jubileuszów

800 lat Reguły Franciszkańskiej (29 listopada 1223)
800 lat żłóbka w Greccio, który dał początek całej tradycji Bożonarodzeniowego żłóbka (Boże Narodzenie 1223)

400 lat mojej macierzystej prowincji zakonnej w Krakowie (1623)
200 misji ewangelizacyjnej wśród Guarayos. Misjonarze wyruszyli z Tarata, z domu w którym obecnie pracuję i zaczęli posługiwać wśród społeczności Guarayos, którzy są tak bliscy mojemu sercu (1823).

Jubileusze, które ukazują wielkość i ewangelizacyjną posługę Zakonu Braci Mniejszych, których „Reguła i życie polega na zachowaniu świętej Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa przez życie w posłuszeństwie, bez własności i w czystości.”

Naszą opowieść muszę rozpocząć w hiszpańskiej Andaluzji, a konkretnie w niewielkim franciszkańskim klasztorze La Rábida. Odwiedziłem ten zakątek w 2006 roku i miałem możliwość na własne oczy zobaczyć miejsce gdzie doszło do spotkania pomiędzy Antonio de Marchena, bratem mniejszym zafascynowanym w astronomii, Juanem Pérez, franciszkańskim spowiednikiem i doradcą królowej Izabeli Kastylijskiej, a Krzysztofem Kolumbem, którego projekty zamorskich wypraw zostały wcześniej odrzucone na dworze królów Portugalii. To właśnie we franciszkańskim klasztorze rodzą się plany, które zmienią obraz świata. Duchowi synowie św. Franciszka doprowadzą do spotkania między przyszłym Admirałem, a królową kastylijską i staną się głównymi protagonistami w ewangelizacji Nowego Świata.

(Klasztor La Rábida. foto: Wikipedia)

Zrozumiałem wtedy jak wielkie dziedzictwo, my duchowi synowie św. Franciszka w Asyżu, posiadamy w dziele ewangelizacji Ameryki, która przez św. Jana Pawła II została nazwana «Kontynentem chrześcijańskiej Nadziei». Bo to przecież właśnie przedstawicieli mojego Zakonu znaleźli się na pokładzie flotylli Kolumba i to oni jako pierwsi zanieśli Dobrą Nowinę na drugi brzeg Atlantyku. To dzięki św. Juniperowi Sierra, który założył pierwsze misje na terenie Kalifornii, współczesne wielkie metropolie Stanów Zjednoczonych noszą nazwy odnoszące się do chrześcijańskiej i franciszkańskiej tradycji. Wystarczy wspomnieć o takich miastach jak San Francisco (św. Franciszek), Los Angeles (Matka Boska Anielska), San Diego (św. Dydak). Inny franciszkanin, Marcos de Nizza, podróżując w 1539 roku na północ przez Zatokę Kalifornijską postawił krzyż na niezbadanych jeszcze terenach, które zostaną nazwane „Nowym Królestwem św. Franciszka”.

(Św. Juniper Serra. Brązowe rzeźba tego franciszkańskiego świętego, uznanego za jednego z ojców założycieli współczesnych Stanów Zjednoczonych i kanonizowanego przez papieża Franciszka w 2015 roku, znajduje się w National Statuary Hall Collection na Kapitolu w Waszyngtonie oraz w parku przy Golden Gate w San Francisco. Foto Wikipedia)

Bracia Mniejsi wyruszali w nieznanie, z biletem tylko w jedną stronę, niejednokrotnie płacąc cenę życia w spotkaniu z rdzennymi mieszkańcami, a jednocześnie wbrew metodom konkwistadorów głosili potrzebę pokojowego i równego traktowania Indian.

Moja podróż do Ameryki i mój już dwunastoletni pobyt na tym kontynencie nie jest tak ekstremalny. W tym czasie miałem okazję pracować na terenie dawnych redukcji jezuickich, w katedralnej parafii Concepción, którą to duchowi synowie św. Franciszka odrestaurowali oraz w muzycznej parafii Urubichá, gdzie istnieje założony przez mojego współbrata z Niemiec, o. Waltera Neuwirth, Instytut Muzyki Barokowej. To dzięki temu pełnemu pokory i dobroci zakonnikowi, w niewielkiej wiosce w buszu kształci się obecnie około 500 dzieci i można na mszy usłyszeć pełną symfoniczną orkiestrę i wielogłosowy chór wykonujący utwory po hiszpański, w rdzennym języku guarayo oraz po łacinie.

Katedra w Concepción (foto Kasper Kaproń OFM)

Próba w szkole muzycznej w Urubicha (foto Kasper Kaproń OFM)

Występ chóru podczas Festiwalu Muzyki Barokowej (foto Kasper Kaproń OFM)

Muzyka w dżungli. Fenomen na skalę światową rozpropagowywany przez polskiego misjonarza i muzykologa, ks. Piotra Nawrota SVD (foto Kasper Kaproń OFM)

I oto teraz, po kilku latach pracy na Wydziale Teologicznym Katolickiego Uniwersytetu św. Pawła w Cochabamba, dane mi jest wejść głębiej w wielkie bogactwo naszej misyjnej tradycji. Przełożeni skierowali mnie bowiem do klasztoru w Tarata i powierzyli funkcję odpowiedzialnego za zbiory archiwalne, biblioteczne i muzealne franciszkańskiej Prowincji Misyjnej św. Antoniego w Boliwii.

Tarata to niewielka miejscowość oddalona o 20 km od Cochabamba. Charakteryzuje się malowniczymi uliczkami i domami w stylu kolonialnym. W miejscowości tej znajduje się jeden z pięciu dawnych klasztorów Propaganda Fidae(pozostałe to Tarija, La Paz, Sucre i Potosí), czyli tych, które byłe zależne bezpośrednio od dawnej watykańskiej kongregacji Rozkrzewiania Wiary (obecnie Dykasterii ds. Ewangelizacji).

Uliczki Taraty (foto Kasper Kaproń OFM)

Kościół klasztoru Propaganda Fidae w Tarata (foto Kasper Kaproń OFM)

To właśnie z tego klasztoru, ufundowanego w 1796 roku, wyruszali pieszo lub konno misjonarze do oddalonych o 600 – 800 km regionów boliwijskiego wschodu, gdzie w dźungli koczowały indiańskie plemiona Mojos, Guarayos lub Chiquitanos.

Nad drzwiami wejściowymi do klasztoru umieszczony jest charakterystyczny napis: „Dominus benedicat exitum et introitum tuum” (Niech Pan błogosławi waszemu wyjściu i wejściu), natomiast wewnątrz budynek skrywa prawdziwy biblioteczny i archiwistyczny skarb: ponad 6 tysięcy książek z których najstarsze datowane są na przełom XV i XVI wieku oraz kilkadziesiąt tysięcy dokumentów, głownie rękopiśmiennych, będących świadectwem misyjnej pracy wśród ewangelizowanych plemion.

Wejściowe drzwi do klasztoru w Tarata (foto Kasper Kaproń OFM)

Biblioteczne zbiory w Tarata (foto Kasper Kaproń OFM)

Franciszkańskie archiwum w Tarija (foto Kasper Kaproń OFM)

Całość zgromadzonych dokumentów stanowi ogromny materiał badawczy na który składają się pierwsze słowniki rdzennych języków indiańskich, zapiski misjonarzy na temat obrzędowości, rytuałów i kultury indiańskiej, mitologie ewangelizowanych społeczności, wspomnienia i świadectwa misjonarzy, itp. Jest to materiał bardzo cenny, szczególnie biorąc pod uwagę obecne polityczne tendencje w Boliwii oraz w innych krajach Ameryki Łacińskiej, gdzie w imię tzw. dekolonizacji ukazuje się Kościół jako niszczyciela rdzennych tradycji, gdy tymczasem to właśnie misjonarze jako pierwsi zapisali i zachowali dla przyszłych pokoleń bogactwo tradycji i języki społeczności indiańskich, jakże często broniąc także samych Indian przed wyzyskiem ze strony kolonizatorów.

W perspektywie zbliżającego się jubileuszu 200 lecia ogłoszenia niepodległości przez Boliwię (1825) oraz w roku 200 lecia ewangelizacji plemiona Guarayos (1823), nasza franciszkańska prowincja zakonna w Boliwii pragnie całość zbiorów z klasztoru w Tarata, wzbogacone o historyczne księgozbiory oraz archiwa z klasztorów w Tarija, La Paz i Cochabamby, przy naukowej współpracy z Katolickim Uniwersytetem św. Pawła w Boliwii, udostępnić zainteresowanym badaczom. W ten sposób będzie można we właściwym świetle przedstawić prawdę o wielkości misyjnego dzieła Kościoła katolickiego w Ameryce Łacińskiej. Aby jednak całość dokumentacji uporządkować i należycie skatalogować potrzeba dużo pracy. Może więc także wśród polskich archiwistów i misjologów znajdą się chętni, aby pomóc w nam w tej jakże potrzebnej i interesującej przygodzie. Czekamy tutaj na Was.

o. Kasper Kaproń OFM

Ojciec Bernardino Pesciotti katechizujący dzieci z plemienia Guarayos (zdjęcie z 1898 roku, Archiwum Prowincji Misyjnej Zakonu Braci Mniejszych w Boliwii).

© CRT 2012